Rogaliki z orzechami

SAMSUNG CSC

Przed świętami podczas każdych zakupów kupowałam orzechy, bo byłam przekonana, że „właśnie się skończyły”. Efekt był taki, że nic z orzechami nie upiekłam, a nadmiary zaczęłam utylizować dopiero teraz :)

Lubię nowe, ciekawe przepisy, dlatego ciasto z twarożkiem mnie zaintrygowało, a następnie zaskoczyło (ale o tym później…). Przepis pochodzi z bloga Moje Wypieki. Niechcący zmodyfikowałam nadzienie, bo nie doczytałam, że należy je  wysypać na ciasto, więc dodałam śmietankę i zrobiłam coś na kształt masy orzechowej.

Składniki na 32 rogaliki:

  • 225 g masła
  • 225 g kremowego twarożku (może być twarożek zmielony jak na serniki, ja dałam kremowy serek z Lidla).
  • 2 łyżeczki cukru
  • 225 – 250 g mąki pszennej

Na nadzienie:

  • 115 g orzechów włoskich, drobno posiekanych
  • 75 g jasnego brązowego cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • śmietanka 36% (w oryginalnym przepisie jej nie ma, ja dodałam)

Na glazurę:

  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka
  • cukier granulowany do posypania

Połączyć wszystkie składniki ciasta, na końcu wsypując mąkę (dodając w miarę potrzeby więcej mąki). Ulepić kulę i podzielić ją na 2 części. Każdą z osobna spłaszczyć, zawinąć w woreczek i schłodzić w lodówce przez co najmniej pół godziny.

Przygotować nadzienie – wszystkie składniki wymieszać.

Wyjąć schłodzone ciasto, pierwszą kulkę rozwałkować na cienki placek o średnicy około 30 cm, podsypując mąką, by ciasto się nie kleiło. Powierzchnię posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem, wysypać równomiernie połowę nadzienia (ja rozsmarowałam masę, ponieważ miałam nadzienie ze śmietaną). Placek podzielić nożem jak pizzę – na 4 ćwiartki, a każdą ćwiartkę na 4 części. Zwijać rogaliki, od zewnątrz, ku środkowi. Po zwinięciu każdego rogalika posmarować jajkiem i posypać cukrem. Analogicznie postąpić z drugim plackiem. Rogaliki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec około 30 minut w temperaturze 170ºC. Studzić na kratce.

A zaskoczenie polegało na tym, że po upieczeniu ciasto to wygląda i smakuje prawie jak francuskie :) Zupełnie się tego nie spodziewałam.