Orzechowo-czekoladowa rozpusta

SAMSUNG CSC

Uwaga! Minister Zdrowia ostrzega: spożycie tego ciasta grozi totalnym zasłodzeniem.  Tylko dla miłośników ekstremalnych doznań cukierniczych.

Ciasto-ciekawostka, raczej można je nazwać batonikami, wynalezione w czeluściach Internetu przez Tycjana. Podobno dla ludzi mających upodobanie do jedzenia surowego ciasta, których to podobno jest pokaźne grono. No cóż, każdy ma jakieś dziwne kulinarne wspomnienie z dzieciństwa, być może akurat ktoś z Was podjadał mamie surowe ciasto ze stolnicy… Ja wprawdzie nigdy do tego grona nie należałam, ale pomysł zaintrygował mnie na tyle, że postanowiłam sprawdzić jak to smakuje. I powiem tak: smakuje ekstremalnie słodko. Tureccy cukiernicy by się nie powstydzili.

Inspiracja z bloga www.shugarysweets.com

Zatem do dzieła:

Składniki:

Na ciasto:

  • 1/2 kostki miękkiego masła
  • 200 g brązowego cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1/4 słoika orzechowego*
  • 30 dag mąki
  • 400 ml mleka skondensowanego słodzonego
  • 1-2 tabliczki czekolady (dałam 1 mleczną i 1/2 gorzkiej)

Na polewę:

  • 3/4 słoika masła orzechowego*
  • 1-2 tabliczki czekolady (jak wyżej, dałam 1 mleczną i 1/2 gorzkiej)

*masło orzechowe w oryginalnym przepisie było gładkie, ja jednak dałam crunchy.

Wykonanie:

W dużej misce mikserem ubić masło i cukier, aż się całkiem połączą (cukier najlepiej, żeby był drobny, ja niestety miałam tylko grubszy i trochę chrupał w zębach). Dodać ekstrakt waniliowy i masło orzechowe i ubijać dalej, aż masa będzie puszysta. Następnie dodać mąkę i mleko skondensowane, miksować do połączenia się składników. Do ciasta wmieszać posiekaną czekoladę. Ciasto przełożyć do blaszki lub tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia lub folią spożywczą (u mnie była to tortownica 20 cm).

Teraz czas na polewę: do miski wrzucić masło orzechowe i kawałki czekolady, roztopić w mikrofalówce, dokładnie wymieszać i rozprowadzić na cieście.

Całość schłodzić w lodówce min. 3 godz., a najlepiej przez całą noc.  Pokroić w małe kawałki.

Ciasto całkiem dobrze się przechowuje, w lodówce, w zamkniętym pojemniku może spędzić tydzień.

MoniQ