Półmaraton Opolski 2014

SAMSUNG CSC

Dzisiaj nie będzie długo, bo o bieganiu w moim życiu już pisałem, a od tego czasu nic się nie zmieniło. Tego wpisu w ogóle nie miało być, bo teraz miałem mieć prawie miesięczny okres rekonwalescencji po operacji. Ale jak wiecie „cud” polskiej służby zdrowia sprawił, że operacji nie było. Trzeba było więc nadrobić dwutygodniowe odpuszczanie treningów i przygotować się do biegu, który od roku był moim celem w 1,5 rocznej karierze biegacza – Opolski Półmaraton. Dzisiaj był ten dzień, dzień poprzedzony stresem i rozpoczęty nerwówką, a o 9:00 wszystko się jednocześnie skończyło i zaczęło. Do przebiegnięcia  21,097 km, czyli połowa maratonu, ale dalej jest to kawał trasy do pokonania.

Ja obecnie o maratonie nawet nie marzę, celem był półmaraton i dziś cel ten osiągnąłem. Czasowe plany był dwa: poniżej 2 godzin, a jak się da to mniej niż 1:55:29, czyli mniej niż mój rekord na tym dystansie. Niestety udało się tylko zrealizować pierwsze założenie i w półmaratonie uzyskałem czas netto 01:57:23.

W biegu bardzo mi pomógł mój codzienny partner biegowy, czyli Garmin Forerunner 220. Ktoś może powiedzieć, że to tylko zbędne gadżety i biegać można bez niego, ale skoro coś takiego jest to czemu z nich nie skorzystać. Ci co biegają wiedzą, że wskaźnik tempa to nie gadżet, ale konkretna pomoc, która bardzo pomaga w bieganiu. W swoim pierwszym oficjalnym biegu (15 km) jeszcze go nie miałem i na początku biegu się spaliłem – pobiegłem za szybko i utrzymanie później dobrego tempa była już trudne. W biegach zorganizowanych o utrzymanie tempa jest ogólnie trudno, bo obok ciebie biegną inni ludzie i bardzo łatwo się zapatrzeć lub zasłuchać (równe uderzenia nóg, oddechy obok) na innego zawodnika, który ma lepsze tempo niż twoje i potem zdychamy, bo daliśmy z siebie za dużo niż jesteśmy w stanie.

Dzisiaj jednak świętuję. Nie martwię się czasami, tempem lub miejscem. Dzisiaj wygrałem własną wojnę, przebiegłem swój pierwszy zorganizowany półmaraton  i się z tego strasznie cieszę :)

Tycjan

SAMSUNG CSC

Na starcie razem z moim bardzo dobrym kumplem, który będzie biegł całość, czyli maraton. Wojtka podziwiam za to i nie tylko za to. Jesteśmy chyba w stanie zrobić każdy zwariowany projekt związany ze sportem i sprawdzeniem swoich możliwości. To Wojtek dopinguje mnie do startowania w biegach zorganizowanych. Dzięki bracie!

SAMSUNG CSC

Pierwsze okrążenie – zaczyna się część miejska, w której dwa podbiegi, ulice wyłożone kocimi łbami są odczuwalne dla nóg.

SAMSUNG CSC

Pierwsza część drugiego okrążenia. Bliżej niż dalej, wiec humor dopisuje.

SAMSUNG CSC

Dosłownie za 10 m koniec, a ja kończę jakieś 0,5 km ostrego biegu, dając z siebie wszystko co jeszcze miałem… meta!

SAMSUNG CSC

Zrobiłem to!

SAMSUNG CSC

Wojtek wciąż biegnie. To jest trzecie okrążenie, a słoneczko postanowiło o sobie przypomnieć.

SAMSUNG CSC

Szczęśliwy maratończyk i półmaratończyk już na zasłużonym luzie. To nasz dzień.

  • http://hexstudioapps.com/ Marcin Krupiński

    Gratuluję :)

    • http://tymczasem.in Mirosław ‚Tycjan’ Gucwa

      Dziękuję :)