Nie szczujcie mnie poprawnością polityczną

SAMSUNG CSC

Zainspirowała mnie do tego wpisu sytuacja związana ze spotem reklamowym Festiwalu Fantastyki Pyrkon, na którym ładna pani pokazuje swoje wdzięki w wannie pełnej kości do gry. Nagle okazało się, że ten film to samo zło pokazujące upodmiotowienie kobiety oraz zgodę na schematyczne myślenie na jej temat, czyli „szczucie cycem” .

Zostawiam z boku to jak są przedstawiane wszelkiego rodzaju wojowniczki na kartach, ekranach fantastycznych gier, książek, filmów, bo wiadomo, że gołe ciało jest tam bardziej widoczne niż wszelkiego rodzaju, uzasadnione w tym wypadku zbroje. Tam szczucia nie ma, tam jest artystyczne wyrażanie zamysłu autora. Mnie bardziej od produktów popkultury interesuje rzeczywistość.

Gotuję, sprzątam, Monia sprząta i gotuje. Sprawia mi przyjemność oglądanie ładnych kobiet, Moni ładnych mężczyzn. Ich nagość traktujemy jako piękny obraz natury, który niczym nie różni się od oglądania obrazów w muzeum. Ani Monia, ani ja nie mamy z tym żadnych problemów. Ja nie traktuję ani kobiet, ani nikogo innego przedmiotowo. Czy dlatego, że tak robimy jesteśmy źli, niepostępowi z naszym schematycznym, nienowoczesnym myśleniem i z tego powodu komuś uwłaczamy?

Czasami wydaje mi się, że osoby, które uważają, że ktoś myśli i postępuje w ich mniemaniu nienowocześnie lub politycznie niepoprawnie przekraczają pewną granicę zdrowego rozsądku. Zaczynają walczyć z takim postępowaniem. I tutaj słowem kluczem jest właśnie „walczyć”. Ta walka ma na celu uzurpowanie sobie prawa do wygłaszania własnych teorii, które są zgodne z ich myśleniem. Druga strona jest oskarżana o postępowanie niegodne człowieka i jest pokazywana jako zło tego świata, a w dodatku jako źródło tego zła.

Nienawidzę wszelkiego rodzaju walki z innym człowiekiem w imię ideologii, którą jedna strona uważa za słuszną. Tam gdzie jest walka są ofiary, które czasami nie mają nic wspólnego z toczonym sporem. W tym sporze też są tacy „cywile”, bo nagle okazuje się, że ja, któremu podoba się ta reklamówka (nie mówimy o wartościach artystycznych, ale o pomyśle) jestem samczym fanatykiem i miłośnikiem haseł: gołe kobiety do kuchni. Nikogo nie interesuje moje postępowanie na co odzień, mój stosunek do innych ludzi. Ktoś próbuje mi wmówić, że jestem przeciwnikiem równouprawnienia kobiet tylko na podstawie małego kawałka mojego postępowania, bez poznania szerokiego jego spektrum.

Problem w tym, że ja nawet nie dzielę bez potrzeby kobiet i mężczyzn, ale traktuję wszystkich jako równych członków społeczeństwa. Nie widzę nic złego w domowych pracach, stania przy garach, ale nie widzę też nic złego w oglądaniu kobiecego ciała, czy też patrzeniu jak Monia sprząta, czy gotuje. Czy za każdym razem kiedy zawołam „Monia, zrób mi herbatę” lub kiedy patrzę na nią i myślę o niej w sposób niekoniecznie platoniczny, to jestem bezdusznym samcem?

Wszystkim wojownikom o prawa człowieka zalecam zdrowe podejście do życia i rozróżnianie faktycznych problemów związanych z łamaniem praw kobiet, od zwykłego życia, które dyktowane jest naturalnymi odruchami każdej z płci. Nie mówicie mi jak mam żyć, bo zarówno nie znacie mnie i nie wiecie co czują osoby, z którymi w codziennym życiu się zadaję. Walcząc z każdym zostawiacie po sobie więcej trupów niż warta jest tego potyczka. Negatywne emocje rodzą więcej negatywnych emocji i wasze nowoczesne myślenie to nic innego jak narzucanie swoich idei innym, a tutaj bardzo łatwo o automatyczny sprzeciw tej drugiej strony, dla samego aktu naturalnego sprzeciwu. Więcej osiąga się dialogiem niż atakiem, który generuje negatywne emocje, a w ich oparach łatwo się zatracić i zapomnieć o co się faktycznie walczy.

Nie każdy człowiek, który nie pasuje do waszych schematów myślenia jest zły. To, że macie dosyć małą tolerancję błędów nie czyni z was wieszczów nowoczesnego myślenia. To co działa na papierze, nie zawsze zadziała w życiu, każdy inżynier to wie. Jeżeli nie potraficie dostosować się do rzeczywistości to niestety są duże szanse, że przegracie. A tego z całego serca wam nie życzę, bo cel jest słuszny. Problemem jest jednak nie cel, tylko wasze podejście do sposobu jego realizacji. Równanie każdego i wrzucanie do jednej szufladki, pokazuje niestety właśnie was jako schematycznie myślących i nie znających realiów dzisiejszego życia. Brak dystansu i doszukiwanie się ideologii wszędzie na pewno w tym nie pomoże.

Tycjan

  • http://boardgamegirl.pl/ Kuba Polkowski

    Tycjan, możesz sobie szafować poprawnością polityczną, ujmowaną w cudzysłów nowoczesnością, co tylko sobie chcesz. Ja tylko powtórzę – bardzo mnie smuci, że fandom fantastyczny w Polsce, który zawsze uważałem za awangardę kulturową tego kraju, chce sięgać po metody promocji rodem z reklam jogurtów z nagimi paniami pod wodospadem.

    Przykro mi też, że najważniejsza impreza fantastyczna w Polsce robi wszystko by sprowadzić członków fandomu do pryszczatych onanistów, którym marzą się gołe laski obsypane K6-tkami. Ty mówisz, że dużo robisz dla popularyzacji planszówek. Mnie na sercu zawsze leżało wyciąganie szeroko pojętej fantastyki z szufladki dziecięco-zdziecinniałej. Ten filmik, ze względu na swój zasięg, zrobił tysiąc razy więcej złego niż tysiąc takich jak ja może w ciągu roku zrobić.

    Nic to, nie zgodzimy się i trudno się mówi, szanuję Twoje prawo do podziwiania kobiecego ciała. Też je podziwiam, ale wolę je podziwiać gdzieś indziej niż reklama kostek do gier i imprezy hobbystycznej. Ot, kaprys.

  • kwiatosz

    A mojemu Zombiaczkowi ta reklama się podoba. Ale ona generalnie leci na ładne baby ;)

    A fantastyka moim zdaniem stoi właśnie nieokrzesanym barbarianem z dobrym toporem i zbroją typu kolcze bikini. A poprawność polityczna jest jak przestępstwo, a wszyscy wiemy kto się zajmuje przestępstwami ;)

    Natomiast jako jeden z orgów Falkonu jestem niezmiennie oburzony niskimi pobudkami organizatorów Pyrkonu i wykorzystywaniem seksapilu w niecnych celach.

  • http://www.tymczasem.in Moni Q.

    Mnie też się podoba. Fanem fantastyki nie jestem, więc akurat to czy reklama ociera się o temat czy nie, jakoś mi umysłu nie zaprząta :)

  • Piotr Burzykowski

    Jeśli twój powyższy apel tyczy się wpisu w serwisie grybezprądu.pl (http://www.grybezpradu.pl/blog/2014/03/15/strip-tease-dla-festiwalu/) i jest skierowany do redakcji serwisu, zapraszam do ponownego przeczytania treści wpisu. Wpis nie zawiera opinii członków redakcji. Zawiera on wyłącznie cytaty osób niezwiązanych z redakcją, a reagujących na Facebooku i na YouTube na, w ich mniemaniu, seksistowski wydźwięk filmu.

    • http://miroslawgucwa.znadplanszy.pl/ Mirosław ‚Tycjan’ Gucwa

      Gdybym pisał do was to bym o tym napisał. Wasz link pojawił się w kontekście rozmowy, która była źródłem wpisu: https://www.facebook.com/kubap/posts/10203273748584398?stream_ref=10. A tak macie reklamę za darmo ;)

      • Piotr Burzykowski

        Umieściłeś link do nas w _pierwszym akapicie_ niniejszego apelu w kontekście zdania „Nagle okazało się, że ten film to samo zło”. Uznałeś nasz wpis za wystarczająco znaczący w bieżącej dyskusji, więc pisanie o „darmowej reklamie” jest wysoce intrygujące.

        • http://miroslawgucwa.znadplanszy.pl/ Mirosław ‚Tycjan’ Gucwa

          Pisałem czemu tam był ten link. Ja go nie potrzebuje (skasowałem go), bo problem jest sprawą ogólną, a nie waszego wpisu z cytatami.

          • Piotr Burzykowski

            Tylko teraz nie za bardzo wiadomo, _gdzie_ się okazało… Coraz bardziej intrygujące.

          • http://miroslawgucwa.znadplanszy.pl/ Mirosław ‚Tycjan’ Gucwa

            Jakbyś nie przeczytał mojego wcześniejszego komentarza to wklejam ci link jeszcze raz: https://www.facebook.com/kubap/posts/10203273748584398?stream_ref=10

            I kończę ten wątek bo to co dla ciebie jest „intrygujące” dla mnie jest nie na temat. Wasz wpis nic nie wnosi do dyskusji bo jak sam napisałeś to tylko skopiowanie wpisów z FB/YT innych osób. Mój jest reakcją na głosy konkretnych osób i w tej rozmowie (link powyżej) pojawił się ten link jako głos firmy Mad-Artisans.pl i tylko dlatego to zaklinowałem. Powodzenia. Over.

          • Piotr Burzykowski

            1. Przeczytałem, ale wpis Kuby jest dostępny dla jego znajomych i nie do niego linkowałeś we wpisie, tylko do nas.
            2. Jeśli o wpisie Mad-Artisans.pl dowiedziałeś się w serwisie grybezpradu.pl (nie widzę tego w wątku pod wpisem Kuby), to wypada podać źródło. Jako poważany dziennikarz powinieneś o tym wiedzieć i stosować się do dobrej praktyki, nawet na blogu „prywatnym”.
            3. Twój wpis jest reakcją na głosy konkretnych osób. Ok. Tylko bez odnośnika do tych głosów, nie wiadomo co i gdzie te konkretne osoby powiedziały.

          • Piotr Burzykowski

            I jeszcze ciężej określić, _kto_ dokładnie próbuje ci wmówić, że jesteś „przeciwnikiem równouprawnienia kobiet tylko na podstawie małego kawałka mojego postępowania, bez poznania szerokiego jego spektrum.”

  • jaroslawczajaZnadPlanszy

    Obejrzałem film w sumie trzy razy. I odbieram go tak. Kobieta wchodzi do domu, zrzuca po drodze wszystko z siebie. Możnaby pomyśleć, że czeka na nią mocno nagrzany kochanek i zaraz będzie gorąco. Ale ona wchodzi do wanny pełnej kostek i oddaje się relaksującej kąpieli w kostkowej pianie. Ani przez chwilę nie pokazuje pośladka, uda, czy kawałka piersi. Nie robi min, jakby była w fazie plateau. NIe sugeruje czynności seksualnych, jak uwielbianie przez wszystkich My-Słowianki. Dla mnie ten przekaz jest wręcz antyseksualny. „Zanurz się w kąpieli z fantastyki”. „Może i seks jest fajny, ale Pyrkon jest jeszcze lepszy”. Itd. Oczywiście odbiór filmu jest kwestią indywidualną. Ale, moim zdaniem, w tym filmie jest tyle szczucia cycem, co w przeciętnej reklamie żelu pod prysznic. Tyle, że mniej subtelnie to wszystko wygląda.

    • http://boardgamegirl.pl/ Kuba Polkowski

      No i właśnie pewnie o ten brak subtelności tu chodzi. I porównanie do reklamy żelu pod prysznic jak najtrafniejsze. A chodzi o to, że po Pyrkonie można by się spodziewać więcej.

  • Pingback: Bo chodzi o szacunek, a nie „poprawność polityczną” | GamesFanatic.pl()

  • http://vjuliett.com/ Weronika Truszczyńska

    Odbiegając od filmu. Serio? Uważasz, że szanowanie mnie jako kobiety jest czymś, czym się szczuje ludzi? Kobiety się szanuje, bo to jest poprawne politycznie, a nie dlatego, że są takimi samymi ludźmi jak mężczyźni? Bo tak trzeba? Wykorzystanie kobiecego ciała, żeby reklamować rzecz kompletnie niezwiązaną jest uprzedmiotowieniem… Gonciu miał rację, kobieta jest w internecie mięchem do napisania „ale dupa, ruchałbym”. Może to są zupełnie skrajne przykłady, ale szesnastolatek nie widzi różnicy, on widzi „dobrą dupę”, którą chciałby w pakiecie z kostką, a jeżeli tak pomyśli to dla niego kobieta będzie dodatkiem. I tutaj jest problem, bo takiemu dzieciakowi potem nie sposób wytłumaczyć, że kobieta też jest człowiekiem, wyrasta na dorosłego, prawego obywatela, a nam robi się szowinistyczne społeczeństwo, bo nikt nie chce się zabrać za edukowanie tych dzieci. Niestety takie reklamy też nie pomagają.

    • http://miroslawgucwa.znadplanszy.pl/ Mirosław ‚Tycjan’ Gucwa

      Przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Jeżeli w którymś miejscu tego tekstu znajdziesz fragment, który mówi, że nie szanuję kobiet, że nie szanuję Ciebie, że namawiam lub przyklaskuje takim zachowaniom, to przyłapałaś mnie na pisaniu głupot.