Informacyjny psychopata

unsplash_524e281add2d1_1

Dzisiaj nacisnąłem przez przypadek przycisk „zaznacz wszystko jako przeczytane” i mój Feedly z przepełnionego zbioru moich ukochanych newsów (prawie 130 aktywnych kanałów RSS) zrobił się czysty i cichy. Zamarłem, co ja zrobiłem?! Przecież tam miałem zgromadzonych tyle ważnych informacji, które uważałem za bardzo cenne na tyle, że nie chciałem ich kasować lub takich, których nie zdążyłem jeszcze przeczytać. To była wiedza na wagę złota. I co? Nagle okazało się, że nic się nie stało. Setki wpisów odpłynęły w nicość, a mi nawet 30 minut nie zajęło przejście do normalnego stanu nad tym aktem gwałtu. Czy ilość informacji jako do mnie codziennie dociera zrobiła ze mnie niewrażliwego odbiorcę internetów? Mam wrażenie, że wraz ze wzrostem ilości danych jakie przetwarzamy każdego dnia, wytwarza się w nas wewnętrzną obojętność na ich treść.

Ciężko już nawet powiedzieć, że to co codziennie czytamy lub oglądamy to wiedza. Bądźmy szczerzy w większości są to informacje zbędę -śmieci, które kiedyś poznawalibyśmy przypadkiem, np. przy spotkaniu z kimś, a teraz wiemy od razu co ktoś je, jaki port lotniczy odwiedził i gdzie leci, czy ma kota/psa, co ugotował na obiad lub co przeczytał w gazecie. Coraz ciężej wbić sobie do głowy prawdziwą wiedzę bo większość  strumienia z internetu to plewy skrywające ziarno istotnej informacji. Jednym okiem czytam o nowych telefonach, których nigdy nie kupię, tak jak tabletów, aparatów lub zegarków, o grach w które nie zagram bo nie mam czasu oraz o potrawach, których nie ugotuję. Obok tego coś się dzieje na Ukrainie, w Polsce ponownie polityczna szopka w wykonaniu naszych rządzących, na świecie giną ludzie, a ja wciąż przeskakuję z kanału na kanał. Mam wrażenie, że informacje przelatują prze zemnie i nic po sobie nie zostawiają, uodporniłem się na nie i tylko nie wiem, czy to źle, czy dobrze. Od zawsze wprost kochałem poznawanie nowych, gorących newsów i cieszyłem się jak dziecko mogąc poznać je jako jeden z pierwszych. A teraz przycisk morderca zadziałał, a ja nawet nie czuję ich braku. Zresztą jak tu coś czuć skoro wieczorem mam już prawie dwie setki nowych, nieprzeczytanych newsów . Jestem informacyjnym psychopatą.

Tycjan