Pizza z zieloną pożywką

SAMSUNG CSC

Zbieranie punktów w sklepach traktuje trochę z przymrożeniem oka, bo jakoś uzbieranie miliona pkt. na 10 zł zniżki do mnie nie przemawia, ale akurat uzbieranie potrzebnych punktów aby otrzymać książkę kucharską w Lidlu, przed świętami, nie było trudne. To akurat nasze stałe miejsce tygodniowych zakupów, więc któregoś dnia wróciliśmy z książką Pascal kontra Okrasa do domu. Zaskoczeniem było dla nas jej wydanie, bo spoczęła na naszym stole profesjonalnie wydana książka kucharska z 104 przepisami przyprawiona klimatycznymi zdjęciami z górnej półki fotografii kulinarnej. Wszystko tak smacznie wyglądało, że aż chciało się wypróbować przepis po przepisie. Zaczęliśmy wczoraj od pizzy zaproponowanej przez Okrasę.

Składniki:

  • 1 pomidor
  • 6 łyżek oliwy z oliwek,
  • salami,
  • 200 g pieczarek*,
  • szczypta ostrej mielonej papryki,
  • 15 listków bazylii,
  • 125 g mozzarelli**,
  • 10 czarnych oliwek,
  • 100 g sera gouda***,
  • 190 ml wody,
  • 30 g drożdży,
  • 350 g maki pszennej + maka do rozwałkowania ciasta,
  • 5 młodych cukinii,
  • pieprz, sól, cukier.

* Tego nie ma w książce, ale pieczarki były zastosowane w części wegetariańskiej dla mnie.
** Na zakupach miałem tylko zdjęcie składników i nie skojarzyłem mozzarelli z tą białą i kupiłem tartą, „żółtą”.
*** Daliśmy królewski, bardziej wyraźny w smaku i ostrzejszy.

Ciasto nie jest jakimś wyzwaniem kulinarnym i filozofii tutaj nie ma. Robimy zaczyn z drożdży (można użyć suchych i wtedy nie trzeba robić zaczynu) i wlewamy go do mąki wraz z 2 łyżkami oliwy. Ja dodaję jeszcze sól, pieprz i garść roztartego, suszonego oregano. Wyrabiamy kulę ciasta o jednolitej masie i odstawiamy na 1 godz., w wysokim naczyniu w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, żeby wyrosło.

W tym czasie możemy zająć się masą cukiniową. Cukinie kroimy w kawałki (nie obieramy) i miksujemy. Myśmy to trochę zmodyfikowali i wraz z cukinią zmiksowaliśmy garść listków bazylii oraz 2 spore ząbki czosnku. Masa ma piękny, żywy zielony kolor – już wiecie skąd ta „zielona pożywka” w tytule. Teraz musimy to odparować na patelni i uzyskać intrygującą w smaku masę, którą doprawiamy solą i pieprzem, ewentualnie cukrem. Taka masa może być z powodzeniem użyta do innych celów, np. jako pasta lub dip.

Jak ciasto wyrośnie w zależności od tego jak gruby lubimy spód, dzielimy go na pół lub w całości wałkujemy i przekładamy na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Tym razem użyłem nie w specjalnej, płaskiej formy do pizzy, ale właśnie najzwyczajniej położyłem ciasto na blasze. Wychodzi bardzo fajnie, tak jakoś domowo i tradycyjnie i następne pizze też tak będę robił.

Na ciasto nakładamy warstwę masy z cukinii, posypujemy startą na grubej tarce mieszanką serów (lub porwaną białą mozzarellę i posypujemy żółtym serem) i rozkładamy na powierzchni salami (u nas pół z salami, pół z podduszonymi i odparowanymi pieczarkami), plastry pomidora, pokrojone w talarki oliwki. Zawijamy krańce ciasta i robimy naturalną barierę przed wylaniem się sera. Całość posypujemy papryką, pieprzem i solą do smaku i wio do piekarnika rozgrzanego do 210 stopni C. Pieczemy około 20 – 30 minut. Po upieczeniu posypaliśmy pizzę bazylią i w akompaniamencie pszenicznego piwa, pokrojona pizza wylądowała na talerzach.

Monia myślała, że żartuję mówiąc o cukinii do pizzy, ale ja wybrałem ten przepis właśnie z powodu tego dziwnego „sosu”. Wyszło fenomenalnie i jakbym nie wiedział to w smaku nie wyczułbym cukinii, ale posmak jest bardzo intrygujący, aksamitny i aromatyczny.

  • Pomalowana na niebiesko

    Mmmm… wygląda przepysznie. Świetne zdjęcie.
    Robiłam w weekend pizzę na cieście pełnoziarnistym. Polecam. :)

    • http://www.tymczasem.in Moni Q.

      Na pełnoziarnistym też trzeba zrobić, lubię ten „razowy” smak :) Ale następna chyba będzie z semoliny, bo już została zakupiona :)

      • Pomalowana na niebiesko

        Ja wpadłam w szał mąki pełnoziarnistej. Wczoraj znów upiekłam na niej ciasto.

        A semolina mnie zaintrygowałaś Moniko. Czekam na Twoje wypieki.