Chleb „Vermont Sourdough”

SAMSUNG CSC

Strasznie się wkręciliśmy w robienie chlebów i od czasu naszego pierwszego robionego na zakwasie domowego pieczywa już trochę ich napiekliśmy. Niestety z chlebami tak łatwo nie jest i jest to prawdziwa sztuka zrobić dobry chleb. Zresztą Polacy dobrze wiedzą co to znaczy dobry chleb i nie każda piekarnia taki oferuje. My eksperymentujemy z przepisami, formami do pieczenia oraz koszykami rozrostowymi. Na razie naszym faworytem w kategorii prawdziwego wiejskiego chleba jest Vermont Sourdough, na który przepis wzięliśmy ze strony Mojewypieki.com.

Składniki (na 2 bochenki):

  • I etap: 136 g mąki pszennej chlebowej (np. 750),
  • I etap: 168 g letniej wody,
  • I etap: 2 łyżki aktywnego zakwasu.
  • II etap: 680 g mąki pszennej chlebowej (np. 750),
  • II etap: 90 g mąki żytniej pełnoziarnistej,
  • II etap: 390 g wody (w przepisie oryginalnym jest 420 g, ale wg. nas lepiej mniej bo ciasto mniej się rozchodzi),
  • II etap: 1 łyżka soli,
  • II etap: cały zaczyn.

Wykonanie:

  1. Składniki z etapu I mieszamy, zamykamy szczelnie np. folią i odstawiamy w temperaturze pokojowej na 12 – 16 godz.
  2. Po tym czasie wszystkie składniki z etapu I i II poza solą, mieszamy i ponownie zamykamy szczelnie np. folią i odstawiamy w temperaturze pokojowej na 20 – 60 minut.
  3. Teraz dodajemy sól i dokładnie mieszamy (około 5 min.) ręcznie lub za pomocą miksera i końcówek do wyrabiania ciasta. Ja używam miksera, bo ręcznie nie potrafię tak dobrze tego wymieszać na idealnie gładką masę.
  4. Wyrobione ciasto odstawiamy przykryte bawełnianą ściereczką w ciepłe miejsce na 2,5 godz. Co 50 minut, czyli dwukrotnie należy je złożyć – to jest bardzo ważne. Tutaj przypominam jak to zrobić.
  5. Następnie ciasto dzielimy na dwie części, formujemy bochenki i wkładamy do koszyków rozrostowych do wyrośnięcia na 2 – 2,5 godz. Koszyki warto spryskać lub natrzeć delikatnie olejem i oprószyć obficie mąką.
  6. Wyciągamy bochenki z koszyków (trochę trwało zanim to opanowaliśmy – wcześniej walczyliśmy z przyklejaniem się do nich ciasta) i wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy w temperaturze 235ºC przez 40 – 45 minut. Do piekarnika należy włożyć miseczkę z gorącą wodą do wytworzenia pary/wilgoci.
  7. Gotowy chleb studzimy na kratce.

Po upieczeniu nie ma żadnej siły, która by nas odgoniła od skosztowania ciepłego chlebka z masłem i z solą. Każdy z nas zna ten smak, a tutaj dochodzi jeszcze satysfakcja z upieczenia chleba samemu. Cały proces do krótkich nie należy, ale jeżeli w czwartek zrobicie pierwszy etap i w piątek po pracy zabierzecie się do roboty, to w sobotę rano będziecie mieli cudowne kanapki na własnym chlebie. Warto? Oczywiście, że warto! :)

Tycjan

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

  • Cez

    Jak długo jest świeży? Czy ja dobrze rozumiem, że w punkcie 3 mieszamy ze sobą etap II i etap I?

    • http://www.tymczasem.in Moni Q.

      W punkcie 3 do II etapu dodajemy tylko sól, bo wszystko jest już wymieszane wcześniej. A chleb jest świeży tak na moje oko 3 dni. W piątek upieczony, dzisiaj jeszcze go jemy, jutro też będziemy :) Oczywiście nie jest taki jak zaraz po upieczeniu, jest trochę twardszy, ale nie ma smaku starego chleba… :)

    • http://tymczasem.in Mirosław ‚Tycjan’ Gucwa

      Uzupełniłem pkt. 2, bo faktycznie zrobiłem skrót myślowy :) Chleb jest świeży, tak jak dobry chleb. Chrupiącej skórki nie ma ;)

      • Cez

        Te kiepskie chleby już często na drugi dzień są niedobre, poza tym bardzo szybko pleśnieją (tak maja chleby charciarkowe). Te dobre wytrzymują nawet tydzień.

        • http://www.tymczasem.in Moni Q.

          Ten wytrzyma tydzień. Będzie już twardy, ale smak będzie ciągle dobry :)