Romeo i Julia czyli sceny balkonowe

Sezon balkonowy czas zacząć!  Cały rok czekaliśmy na ten dzień, plan założenia siatki powstał w sumie od razu kiedy pojawiła się Khaleesi, wiosną jednak okazało się, że lada moment będziemy mieć remontowane balkony, więc zakładanie siatki wtedy było bez sensu. Czekaliśmy więc. Zaczęły się upały, a remontu dalej nie było… A kiedy już się zaczął to  trwał do września i potem znów nie było sensu zakładać siatki na jesień. I oto w końcu, nareszcie! Ta damm! Jest siatka :)

Teraz koty mają wybieg, koci raj na ziemi! Nasz balkon do dużych nie należy, ale i tak oferuje kotom wiele atrakcji w postaci mnóstwa nowych zapachów, przelatujących ptaszków oraz sporej ilości muszek do łapania.
Na balkonie można sobie po prostu posiedzieć i poobserwować świat z wysoka. Można pospać w cieniu. Można pospać w słońcu. Można poskubać zioła z doniczek. Można ciekawie zaglądać przez okno do mieszkania. Możliwości jest tak wiele :) Dowodem na atrakcyjność balkonu niech będą poranne miauki pod drzwiami balkonowymi. Najchętniej spędzaliby na nim cały dzień. Od godz. 16 do 23 balkonowanie jest głównym zajęciem Khaleesi. Mordimuś jest trochę rozdarty, bo on wie, że balkon go nie będzie drapał po brzuszku ani pod bródką, więc łazi  między balkonem a pokojem, w którym w danej chwili siedzimy.

Powiem szczerze, że nie spodziewałam się, że niepozorna siatka aż tak wpłynie na życie łobuzów. Zdecydowanie mniej też śpią wieczorem, bo przecież jest tyle ciekawszych rzeczy do roboty. Za to w nocy śpią jak susły, bo są dotlenieni. Wszystko na balkonie robią razem, więc jest też czynnik integracyjny. Dodatkowo, my możemy w końcu spokojnie otworzyć balkon i cieszyć się świeżym powietrzem. Ogólna ocena – doskonała :)

  • Pomalowana na niebiesko

    Ty wiesz Moniko, że ja Wam zazdroszczę tego balkonu. :-)
    Koci raj. :-)

    • http://www.tymczasem.in Moni Q.

      Prawdziwy raj to mają niektóre znane nam kudłate panienki panujące na francuskich ogrodach :) My tutaj musimy sobie stwarzać raj na miarę naszych możliwości ;)

      • Pomalowana na niebiesko

        Masz rację. Ale kotusie zadowolone. To się liczy. :-)