Przekroczone 2 kg w rytmach Power of Nature

Jak widać podczas wczorajszego ważenia Khaleesi przekroczyła długo oczekiwaną przez nas wagę. W końcu! Nasz niejadek długo podchodził do ostatecznej walki w tej kategorii wagowej. A jeżeli chodzi o jedzenie to od kilku dni kotek jest na karmie bezzbożowej, o której już pisałem jak pamiętacie kiedyś na początku naszej przygody z kotami. Nasz wybór padł na Power of Nature, marka często polecana jeżeli chodzi o ten typ suchej karmy, a zarazem z ceną, która nie zabija portfela tak jak inne bezzbożowki.

Z karmą stosowaną do tej pory (Royal Canin Kitten 36) mieliśmy niezbyt dobre doświadczenie bo Khaleesi niby ją jadła, ale trzeba było strasznie przy tym kombinować. A to mieszać z mokrą karmą, a to poprzez zabawę (rzucanie i zachęcanie), czyli ogólnie nic normalnego bo kot ma jeść zwłaszcza jak daje mu się przecież dobre jedzonko. Z mokrą karmą nie było i nie ma żadnego problemu, ale z suchym jak widać nie mieliśmy łatwo.

W końcu postanowiliśmy spróbować karmy bezzbożowej. Wybraliśmy sklep Modernpet.pl ponieważ chyba jedyni, jako wyłączny importer na Polskę tej karmy, wysyłają próbki poszczególnych karm. To jest bardzo fajne bo ryzykować z kupowaniem jedzenia w paczkach 2 kg znając indywidualne smaki każdego z kotów i ich grymaszenie jeżeli chodzi o jedzenie nie jest finansowo ciekawe. Dostaliśmy wiec wszystkie rodzaje PoN i po smak-testach wybraliśmy Cookie’s Choice (kurczak, brązowy ryż).

Może reklamowe hasła tej karmy:

  • Niezbędne kwasy Omega
  • Bez zbóż,
  • kukurydzy, soi, glutenów
  • Bez produktów ubocznych
  • Składniki z upraw i hodowli organicznych
  • Ponad 90% przyswajalności
  • Bez sztucznych dodatków i konserwantów
  • Certyfikat bezpiecznej żywności
  • Optymalne trawienie
wydają się napuszonymi i właśnie tylko „marketingowymi sloganami” bo przecież Royal Canin to świetne karmy „polecane przez weterynarzy”, ale Khaleesi RC jeść ze smakiem nie chce, a PoN zajada do ostatniego krakersa i wczoraj wieczorem trzeba było jej trochę dosypać bo młode kotki muszą jeść tyle ile chcą bez żadnych restrykcji jak w przypadku dorosłych kotów. Karma wprost znika!
Co ciekawe według zaleceń producenta to w porównaniu z karmą RC, karma PoN o objętości o połowę mniejszej zaspakaja dzienne zapotrzebowanie energetyczne i żywieniowe kota, czyli większa cena PoN jest odczuciem mylnym bo w rezultacie dostajemy porównywalną cenę. Dodatkowo coś w tej nazwie jest bo ostatnio kotek ma prawdziwego „powera” i biega cały czas po mieszkaniu za piłkami, kurkami i innymi zabawkami. Po porostu jest cały czas w ruchu, a to cieszy bardzo jak obserwujesz wesołego kota.
W domu jest teraz balans: ja bezmięsny, Monia dieta 50/50, a kot zdecydowanie mięsny :)