Kulinarnie

Nasz mały kotek-niejadek stał się kotkiem-jadkiem.
Gdy dzisiaj wróciliśmy z pracy miska z suchą karmą świeciła pustką. Wczoraj natomiast dotarło zamówienie z Zooplusa, całe pudełko różnych nowych pyszności w puszeczkach. I teraz testujemy, na pierwszy rzut poszedł tuńczyk z przepiórczym jajkiem. I muszę powiedzieć, że wygląda to bardzo apetycznie, pachnąca rybka, jajeczko eleganckie,  do tego groszek… szkoda tylko, że kot nie podziela naszego entuzjazmu. No ale trudno, próbujemy dalej, smaków i rodzajów karmy zamówiliśmy co najmniej kilka, więc w końcu trafimy na coś, co naszej królewnie posmakuje.
Najważniejsze, że je suchą karmę i to je jak smok!

I dzisiaj waży już ponad 2,2 kg :) Coraz bardziej czuć ten słodki ciężar, kiedy o świcie łażąc po nas Khaleesi zaczyna rytuał budzenia, smyrania i barankowania.

Ps. Chociaż w trakcie jak to pisałam, usłyszałam z kuchni znajomy odgłos zagrzebywania, okazało się, że tuńczyk z jajeczkiem jednak nie jest taki zły… ;)