Kot luksusowy

Przychodzi taki dzień w życiu kota, że nagle i niespodziewanie, tak z dnia na dzień zupełnie przestaje się mieścić w swoim dziecięcym łóżeczku.Wiadomo, że ostatecznie kot i tak przyjmie taki kształt, jaki miejsce, do którego się usiłuje wcisnąć, ale zaczynamy się zastanawiać jak i kiedy to się stało, że posłanie, które nasz maleńki kotek dostał jako wyprawkę się aż tak skurczyło?

Temat dotyczy oczywiście Mordimera, bo Khaleesi z racji smukłej dziewczęcej figury zmieści się wszędzie, za to nasza biała foczka osiągnęła już ten etap, że trzeba było pomyśleć o nowej miejscówce do spania.

Ponieważ nasze koty są poważanymi (głównie przez nas) blogerami to podeszli poważnie do sprawy legowisk i zamówili sobie specjalne modele, które własnołapnie zaprojektowali.  Oczywiście to dopiero początek, w opracowaniu jest już linia modnych kocyków z domu mody Khaleesi&Mordimer, zdobione i sygnowane miseczki, a potem na rynek wejdzie seria kocich kosmetyków o zniewalających zapachach ryb i świeżego drobiu.

A tymczasem trochę lansu…  

MoniQ


 

  • Pomalowana na niebiesko

    Lans na całego. Sama słodycz w najczystszej postaci.
    Posłanka są urocze i na szczęście szybko zaakceptowane.
    Moja konserwa musiałaby się przekonywać pół roku do takiego legowiska.

    • http://www.tymczasem.in Moni Q.

      My też mamy jedną konserwę, która na początku omijała posłanka szerokim łukiem :) Ale na szczęście akceptacja zajęła jej trochę mniej niż pół roku. Bałam się co będzie jak im nie podejdą, bo z tym napisem to sprzedać by było ciężko :D

  • Agnes

    Mordiś na ostatnim zdjęciu- cud, miód, malina ;) miziałabym po brzuszku, oj miziała :)
    LegowIska bardzo mi się podobają :) nasze zostało schowane na okres letni, Lumi teraz
    kocha zimne kafelki, legowisko stało puste i się kurzyło. Byle do zimy ;)